50926
Książka
W koszyku
Bzik kolonialny : II Rzeczpospolitej przypadki zamorskie / Grzegorz Łyś. - Wydanie I. - Warszawa : WAB Wydawnictwo, 2023. - 332, [4] strony, [16] stron tablic : faksymilia, fotografie, mapa, portret ; 22 cm.
Dlaczego Polska musi mieć kolonie zamorskie? A niby dlaczego nie? Wszak każdemu mocarstwu kolonie się po prostu należą. Takie myślenie nie było wcale obce naszym rodakom na początku XX wieku, a plany podboju odległych zamorskich ziem rysowały się całkiem wyraźnie w głowach niektórych polityków o nieco awanturniczej naturze. W połowie lat trzydziestych ubiegłego stulecia o tym, że kolonie są Polsce potrzebne, była przekonana niemała część społeczeństwa. Kto miałby na skolonizowane tereny wyruszyć? - tzw. ludzie zbędni, czyli młodzież bez perspektyw na zdobycie pozycji i majątku w kraju, bezrolni chłopi, a także Żydzi – wewnętrzny wróg polskiego narodu. Jakie lokalizacje wchodziły w grę? - Liberia, Peru, Brazylia, Madagaskar i Angola. Polacy widzieli siebie w roli plantatorów, kupców oraz przemysłowców, pracujących na skolonizowanych ziemiach, ale przede wszystkim nadzorujących pracę ludności miejscowej.
Poglądy ówczesnych obywateli II Rzeczpospolitej były rasistowskie, dominowało w nich przekonanie o wyższości białego człowieka, a przyświecające mu hasła wygłaszane przez niektóre osobistości budzą dziś rozbawienie, zadziwienie, ale też niepokojące skojarzenia z tym, co można było usłyszeć kilka lat później podczas II wojny światowej. Niestety w parze z marzeniami Polaków nie szła wiedza potrzebna do kolonizacji odległych krajów ani też pieniądze, niezbędne do dotarcia na miejsce czy założenia plantacji.
„Bzik kolonialny” wywleka na światło dzienne nieco wstydliwe dziś ambicje Polaków, traktując je całkiem na serio. Czytelnik odnajdzie w środku ciekawe fakty, dotyczące naszych dawnych, kolonialnych zamiarów, kilka udanych portretów osobliwych postaci, ale też ogólne informacje na temat podbojów dokonanych przez europejskie mocarstwa: Anglię, Francję czy Włochy. Książka jest bardzo rzetelnie napisana, zawiera przypisy, bibliografię oraz indeks osobowy, o wiele bliżej jej do literatury popularnonaukowej niż tekstu reporterskiego, choć autor to dziennikarz, publikujący m. in. w „Życiu Warszawy” czy „Rzeczpospolitej”. Poprzednio na liście „Dzikie żądze” (P. 21/21). Oprawa twarda, szyta. Polecam.
Status dostępności:
Zakliczyn - wypożyczalnia
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 94(438).07/.081 (1 egz.)
Strefa uwag:
Uwaga dotycząca bibliografii
Bibliografia, netografia na stronach 319-323. Indeks.
Uwaga dotycząca innej dostępnej postaci fizycznej
Książka dostępna także jako audiobook i e-book.
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej